30 lipca br. zmarł ks. Prałat Jan Stanisławski – kapłan, pedagog, obywatel. Jego śmierć to ogromna strata dla wielu osób. Był wypróbowanym przyjacielem Muzeum Polaków Ratujących Żydów, Markowej i Markowian. Historia i dziedzictwo Markowej zafascynowały Księdza Prałata w ślad za zainteresowaniem historią życia i męczeństwem błogosławionej Rodziny Ulmów. Ostatnią mszę świętą publicznie odprawił w katedrze poznańskiej, 7 lipca 2026 roku, w dniu liturgicznego wspomnienia Błogosławionych z Markowej.
Ksiądz Prałat Stanisławski był wielkim orędownikiem świętości i dziedzictwa bł. Rodziny Ulmów. Na początku 2024 roku odwiedził Markową, gdzie spędził kilka dni niezwykle intensywnych, odbywając wiele spotkań oraz poprowadził „Nieszpory Markowskie”, w których przygotowanie był zaangażowany z właściwą sobie pasją. Odwiedził wtedy także dwa domy Sióstr Służebniczek – duchowych córek bł. Edmunda Bojanowskiego, wielkopolanina, którego myśl pedagogiczna była mu szczególnie bliska. Spotykał się także z przedszkolakami. Każde z dzieci cierpliwie wysłuchał i pobłogosławił.
Po powrocie do Poznania opowiadał o bł. Ulmach wszystkim. Obraz Błogosławionych znalazł się w Jego salonie. Wskazywał na ich miłość i odwagę. Na ich pracowitość
i zaangażowanie w życie lokalne.
Dwa lata po wizycie w Markowej, 7 lipca 2026 roku odprawił uroczystą Mszę Świętą w poznańskiej katedrze, w liturgiczne wspomnienie Błogosławionej Rodziny Ulmów, w 91. rocznicę zawarcia przez Józefa i Wiktorię związku małżeńskiego. Była to ostatnia publiczna msza święta (codziennie odprawiał msze prywatne w domu lub kaplicy). Mówił o małżeństwie, rodzinie, wychowaniu, o sile ich miłości, wiary i nadziei. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci, a jego dziedzictwo, także dla Muzeum i wielu Markowian, stanowi ważne źródło pracy twórczej – w szczególności tej realizowanej na polu edukacji dla polskiej kultury pamięci.

