Ulmowie Wiktoria i Józef

dane Ratujących

Personalia ratujących: Józef Ulma, Wiktoria Ulma
Miejsce działania: Markowa, województwo podkarpackie (dawne województwo lwowskie)
Udzielanie pomocy: Saul Goldman; Goldman N.N.; Goldman N.N.; Goldman N.N.; Goldman N.N.; Gołda Grunfeld; Lea Didner; N.N. (dziecko nieznanego imienia i nazwiska)

Józef i Wiktoria Ulmowie mieszkali w Markowej wraz dziećmi – Stanisławą, Barbarą, Władysławem, Franciszkiem, Antonim i Marią. Oprócz pracy w gospodarstwie, zajmowali się również sadownictwem i uprawą warzyw, hodowlą jedwabników i pszczół. Józef Ulma znany był z licznych pasji wśród których była między innymi fotografia, elektrotechnika i historia. Wiktoria zajmowała się dziećmi, prowadziła dom.

W trakcie okupacji przyjęli pod swój dach pięć osób pochodzenia żydowskiego. Byli to pochodzący z Łańcuta Goldmanowie: Saul Goldman oraz jego czterech nieznanych z imienia synów. Początkowo, pomocy Żydom udzielał Włodzimierz Leś, granatowy policjant z okolic Łańcuta. Leś otrzymywał wynagrodzenie za udzielaną pomoc, jednak w pewnym momencie zdecydował się na przerwanie ukrywania. Goldmanowie byli zmuszeni szukać innego źródła pomocy, które pod koniec 1942 roku znaleźli u Ulmów.

Z czasem, pod dach Wiktorii i Józefa trafiły również dwie kobiety pochodzenia żydowskiego: Lea Didner i Gołda Grunfeld wraz z córką jednej z nich. Były mieszkankami Markowej.

Osoby pochodzenia żydowskiego korzystały z kryjówki na poddaszu domu Ulmów przez ponad rok. W 1944 roku o ich obecności w gospodarstwie markowskiej rodziny dowiedział się Włodzimierz Leś. Nie jest jasne w jaki sposób wszedł w posiadanie owych informacji. Przekazał je jednak łańcuckiej żandarmerii. 24 marca 1944 roku (według raportu Ludowej Straży Bezpieczeństwa ok. 4 nad ranem) pod dom Ulmów przybył oddział żandarmerii pod dowództwem Eilerta Diekena. Oprócz niego w skład oddziału wchodzili również: Józef Kokot, Michael Dziewulski, Gustaw Unbehend i Erich Wilde. Żandarmom towarzyszyła również polska granatowa policja, w tym sam Włodzimierz Leś. Policjantów i żandarmów zawieźli na miejsce furmani z Łańcuta. Zachowały się fragmenty wspomnień jednego z nich, dotyczące wydarzeń mających miejsce po ostrzelaniu domostwa w trakcie którego zginęła część ukrywających się Żydów:

Po przyjeździe na miejsce żandarm polecił nam dać obrok koniom i przyjść na podwórze tego zabudowania, by widzieć co się tam będzie działo. (…) Kiedy weszliśmy na podwórze widziałem, jak jeden z żandarmów niemieckich – nie Kokot – wyprowadził z domu Żyda i w naszej obecności zastrzelił go na podwórzu. Następnie żandarmi, wśród nich Kokot wyprowadzili 4-ech Żydów, wśród nich 2, względnie 3 Żydówki. Następnie z mieszkania wyprowadzono staruszka lat ok. 80, którego zastrzelił jeden z żandarmów. Z kolei wyprowadzili z mieszkania małżeństwo i również zastrzelili. (…) Po zastrzeleniu tych osób, o ile sobie przypominam żandarmi naradzali się, co robić z dziećmi. Szef jednak tej żandarmerii w końcu dał polecenie, by zastrzelono je tak, jak starszych.

Zamordowano rodzinę całą rodzinę Ulmów oraz wszystkich ukrywających się w gospodarstwie Żydów. Wiktoria Ulma znajdowała się w tym czasie w zaawansowanej ciąży. Następnie dom został splądrowany przez niemieckich żandarmów i granatowych policjantów. Mieszkańcom polecono zakopać ciała pozostałe po zbrodni. W tydzień później zwłoki rodziny Ulmów zostały przez okolicznych mieszkańców odkopane i przeniesione na okoliczny cmentarz.


Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata 13 września 1995 roku.


 




A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U V W Z Ź Ż



Ta strona używa ciasteczek (cookies), które użytkownikom ułatwiają nawigację, a nam pozwalają doskonalić serwis. Możesz wyłączyć mechanizm obsługi cookies w swojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. more information

Ta strona używa ciasteczek (cookies), które użytkownikom ułatwiają nawigację, a nam pozwalają doskonalić serwis. Możesz wyłączyć mechanizm obsługi cookies w swojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij